Daleka wędrówka

Nasze przejście ze Skrzycznego przez Szczyrk na Szyndzielnię nie było zbyt interesujące, dlatego od razu przejdę do wędrówki przez środkową i północną część Beskidu Śląskiego. Był to nasz ostatni dzień w górach, stąd zaplanowaliśmy długą, całodniową trasę.

Magia Pilska

Pilsko było celem numer 1 naszej wyprawy, dlatego postanowiliśmy zdobyć go zaraz drugiego dnia. Mieliśmy sporo sił, pogoda dopisywała i nie dostrzegaliśmy żadnych przeciwwskazań, by swoje plany porzucić. Przestrzegałem resztę, że na samym wierzchołku może wiać i by o tym pamiętali dostosowując swój ubiór. Jak się okazało były to zupełnie niepotrzebne uwagi, ale o tym później.

Na Klimczok i Błatnią

Z Szyndzielni na Klimczok to ledwie rzut kamieniem… latem. Zimą droga zabiera o połowę czasu więcej aniżeli przewidują oznaczenia. Przynajmniej połowę. Tam gdzie znak wskazuje 30 minut, lepiej liczyć 50. Trzeba o tym pamiętać planując trasę.