W Pienińskim Parku Narodowym

U podnóża Pienin stałem już rok wcześniej, gdy w Czorsztynie kończyliśmy swoją wędrówkę po Gorcach. Wiedziałem, że wrócę je przejść, choć nie spodziewałem się, że nastąpi to zaledwie kilka miesięcy później. Na wędrówkę wybrałem klasyczny szlak przez Sokolicę i Trzy Korony usytuowany w samym sercu Pienińskiego Parku Narodowego.

Bacówka pod Bereśnikiem

Do bacówki najłatwiej dostać się żółtym szlakiem ze Szczawnicy. Droga nie powinna sprawić trudności, jeśli nie ma roztopów czy śniegu. Mi przyszło walczyć z błotem, ale w niecałą godzinę doszedłem do celu.

Pieniny i Beskid Sądecki

Długo wyczekiwany powrót w Tatry muszę przesunąć o kilka dni. 4 stopień zagrożenia lawinowego ogłoszony przez TOPR to nie żarty i nie widzę sensu pchać się w najwyższe polskie góry. Wolę wyczekać w innym miejscu i wykorzystać urlop w pełni spacerując bardziej bezpiecznymi szlakami.

Lada moment ruszam w kierunku Szczawnicy, która umożliwi mi wyjścia w Pieniny i Beskid Sądecki. To awaryjne wyjście z patowej sytuacji coraz bardziej napawa mnie radością. Co prawda nie jestem przygotowany na te pasma górskie; nie mam map; trasy ustaliłem na kolanie, ale na miejscu szybko nadrobię braki. Najważniejsze to być w górach i wędrować!