Wędrówka nad Reglami

Drugą całodniową wędrówką chciałem wrócić w pobliże Szklarskiej Poręby. By nie powtarzać trasy z dnia poprzedniego, wybrałem wariant z Pielgrzymami i Ścieżką nad Reglami. Opcja dobra na upalnie zapowiadający się dzień, bo pozwala schować się w cieniu roślinności.

W sercu Karkonoszy

Śnieżka nie jest górą, do której pałam szczególną sympatią. Nie podoba mi się jej zabudowany szczyt i nie lubię tłumu, który latem ją oblega. Tylko raz, kiedy wystartowaliśmy wczesnym rankiem z Domu Śląskiego, udało mi się na nią wejść prawie samotnie, spotkawszy kilka osób. Dlaczego zatem ją zdobywam? Przepadam za szlakiem do niej od Szrenicy, który pozwala bardzo dobrze poznać Karkonosze.

Na Halę Szrenicką

Kilka dni po powrocie z Gorców wyjechałem na solową wędrówkę po Karkonoszach. Dojazd nie obył się bez niespodzianek. Spóźniony pociąg uniemożliwił mi sprawną przesiadkę we Wrocławiu, przez co ratunku szukałem na dworcu autobusowym. Koniec końców w Szklarskiej Porębie byłem 2 godziny później niż planowałem, około godziny 17:00. Zmęczony podróżą postanowiłem tego dnia dojść tylko do schroniska na Hali Szrenickiej.

Wiosna w Karkonoszach

Karkonosze to piękne góry. Świetnie nadają się do pieszej turystyki górskiej przez cały rok. Byłem tam zimą, byłem latem. Obie odsłony miały to coś, zachwycały, pozwalały poczuć ducha gór.

Tęsknię za Karkonoszami i jak tylko minie moja rekonwalescencja po operacji, wrócę do nich choćby na kilka dni. Z kolei kiedyś na pewno wybiorę się tam w czasie, kiedy zaczyna się wiosna. Z załączonego filmu i wielu rozproszonych w sieci fotografii wnioskuję, że Karkonosze są wtedy nadzwyczajne.