Zeszyt do jaj

Miska z jajkami

W pokoju dziadka unosił się osobliwy zapach sędziwości. A może to reszta domu była z niego wyzuta, pozbawiona, sprawnie zdezynfekowana. Lubiłem przebywać w tych ścianach, ale dziadek nie pozwalał na to zbyt często. Było to najbardziej słoneczne pomieszczenie i wystarczyło wzbić kurz z poduszek, by zmaterializować światło do fruwającego brokatu. To go złościło, dlatego nieczęsto przeprowadzałem ten eksperyment.

Czytaj dalejZeszyt do jaj