Powrót na Nosal

W dole Polana Kuźnicka i Kuźnice

Wreszcie nadszedł dzień, w którym miałem połączyć siły z Emilką. Obudziłem się wcześnie i szybko wyszedłem ze schroniska. Nadal padał deszcz, niezmiennie, by nie napisać z uporem maniaka. W kontrze do tej stałości dalszą metamorfozę przeżywał Potok Chochołowski – rwał potężnie, szalał, rozbijał z wielką siłą, nadrywając gdzieniegdzie linię brzegową i uciekając ze swojego koryta. Patrzyłem na to z pewną bojaźnią, ale nie zwalniałem kroku, bo chciałem jak najszybciej wyjść z doliny.

Czytaj dalejPowrót na Nosal

Spacer na Polanę Chochołowską

Panorama z Polany Chochołowskiej

Ruszyłem w Tatry zaraz po obniżeniu stopnia lawinowego z 4 do 3. Ze Szczawnicy dostałem się do Krościenka nad Dunajcem, a stamtąd miałem bezpośrednie połączenie do Zakopanego. Jeszcze przed południem wysiadłem na nowym dworcu PKS i niemal z marszu skorzystałem z busa jadącego na Siwą Polanę.

Czytaj dalejSpacer na Polanę Chochołowską