Spacer w chmurach

Urocza Jarząbcza Dolina

Wychodzę ze schroniska, a wciąż mam nad sobą sufit z mgieł i chmur. Rozglądam się za wróżkami, bo te jak zawsze robią to na dwoje: może z tego będzie deszcz, a może się rozjaśni. Dziś chętniej zapłaciłbym tej drugiej – nieuleczalny optymizm.

Czytaj dalejSpacer w chmurach

Kasprowy Wierch klasycznie

Kozica przed Przełęczą między Kopami

Zimą na Kasprowy Wierch weszliśmy kilka lat temu. Była to wycieczka pełna brawury i nieodpowiedzialności. Wiodła nas w górę głupia lekkomyślność: nie zważaliśmy na zagrożenia lawinowe, na pogodę, po prostu napieraliśmy na szczyt. Na szczęście dorośliśmy, a nasza świadomość górska znacznie wzrosła. Chcieliśmy na wierzchołek wejść jeszcze raz, po bożemu, a także zejść z niego, a nie zjechać kolejką jak poprzednio.

Czytaj dalejKasprowy Wierch klasycznie