• Post category:Blog

Litry mnie

Oddawanie krwi w liczbach: 7 donacji w przeciągu 12 lat. Gdyby polska służba zdrowia miała opierać się na moim krwiodawstwie pojęcie przyrostu naturalnego byłoby niepoprawne politycznie i wykreślonoby je ze słowników.

Piszę to, by zmotywować się do oddawania krwi częściej. Po nic więcej.

  • Post category:Blog

Kortez

Świetna, liryczna, stonowana muzyka – idealna na jesienne wieczory. Na oficjalnym kanale YouTube znajdziecie sporą listę do odsłuchania. Polecam serdecznie! Kortez! Co za głos! Wdarł się do moich uszu niczym Mela Koteluk.

Zdjęcia wiosennych Tatr

Już drugi raz mogę pokazać zdjęcia wiosennych Tatr. Poprzedniego roku prezentowały się w białych barwach, by w tym roku zdecydowanie przystroić się zielenią. Mniej śniegu i o wiele lepsze warunki pozwoliły dojść w nowe miejsca. Jakie? To prezentuje poniższa galeria.

Nasza droga

Ostatni raz spoglądam na jeziorka. Dolina Pięciu Stawów Polskich wygląda przepięknie. Błękitne tafle ani drgną w towarzystwie surowych wzniesień. Jedyne, co wibruje, to moje serce. Jakby było wdzięczne za widok, który wchłaniam.

Adrenalina

Parka, którą poznałem wczoraj w schronisku, odważnie wyszła na Zawrat. Ja dojadam śniadanie i nadal nie jestem zdecydowany: iść ich śladami czy tworzyć własne. Dwa dni temu turystka spadła pod przełączą 200 metrów i szczęśliwie skończyło się na stłuczeniach. Dziadek z pokoju odradza: „jeśli jest choć 1%, który mówi ci, że masz nie iść, to nie idź”. Ze mną gada dobre 10% niepewności. W SMSach wieje lekkim strachem i obawą, niepotrzebnie wspominałem wszystkim o łańcuchach. Nie idę, idę, nie idę, idę, nie idę…

Do Tatr

Wstaję o 6 rano, jem szybko i byle co, najtańsza herbata zaparza się w ciepłej kranówce. Przeglądam fotki by rozbudzić zmysły i znów zadaję sobie pytanie: dlaczego zmarnowałem tyle czasu przed olśnieniem? Wychodzę i przenika mnie zimno. Przyspieszam, ręce kostnieją od pędu, ale reszta ciała wraca do normy. Plecak zrósł się ze mną w jedność, mógłby ważyć 50 kilogramów.

Zasady

Zasady. Kto je ustalił i dla kogo? Mam ich przestrzegać czy łamać? A może naginać i zuchwale patrzeć, czy cokolwiek to zmieni. Czy odpłynąć kompletnie w myśl (a jakże!) zasady: pieprzyć zasady.

Spacer w chmurach

Wychodzę ze schroniska, a wciąż mam nad sobą sufit z mgieł i chmur. Rozglądam się za wróżkami, bo te jak zawsze robią to na dwoje: może z tego będzie deszcz, a może się rozjaśni. Dziś chętniej zapłaciłbym tej drugiej – nieuleczalny optymizm.