• Post category:Blog

Mr. Robot

Dobre opinie zachęciły mnie do obejrzenia serialu Mr. Robot. O ile początkowe odcinki wciągnęły mnie jak diabli, to każdy następny oglądałem z coraz mniejszym zainteresowaniem. A gdyby główna postać – Elliot nie miał bardzo pokręconej psychiki (świetne monologi!), to pewnie porzuciłbym Mr. Robota gdzieś w połowie. Serial do obejrzenia, choć do zeszłorocznego True Detective się nie umywa.

  • Post category:Blog

Zespół rockowy Coma

Z Comą byłem od ich drugiej płyty. Pierwszą przegapiłem na przekór pozytywnym opiniom znajomym, bo wiele rzeczy robię na przekór. Ostatecznie zespół trafił w mój gust – kawał dobrego rocka z równie przyzwoitymi tekstami. Zajęli na długi czas zaszczytne pierwsze miejsce w mojej muzycznej hierarchii. To oczywiście miało odzwierciedlenie w kilkunastu koncertach, w których wziąłem udział.

  • Post category:Blog

Racocki koń

Racot to konie. To pierwsze i najlepsze skojarzenie. Konie, które ochoczo witają wszystkich jadących od strony Kościana. Można się przy nich zatrzymać, pogłaskać po łbach lub nakarmić jabłkiem czy też cukrem. Są pięknymi zwierzętami, których masy i siły nieco się obawiam, dlatego zdecydowanie wolę je podpatrywać niż dosiadać. Ale znam wielu, którzy doskonale sobie radzą w siodle. To zasługa z kolei racockich szkółek jeździeckich. Bo tu, w Racocie wszystko kręci się wokół koni.

Czarna lista i Pasterz

Dekadę temu zaczytywałem się w twórczości angielskiego powieściopisarza Fredericka Forsytha. Pierwsza książka? „Dzień Szakala”! A później wszystko, co znalazłem w miejskiej bibliotece: „Akta Odessy”, „Psy wojny”, „Czwarty protokół”, „Negocjator” i „Fałszerz”. Z wymienionych najciekawszymi są według mnie dwie pierwsze powieści Forsytha, które umiałbym opisać. Kolejne wyparowały z mojej pamięci i tyle tylko wiem, że je przeczytałem.

  • Post category:Blog

Drzewo na świeżym ściernisku

Długi czas marzyłem o lustrzance. Dzięki prezentowi, jaki sprawiła mi żona, mogę od niedawna próbować swoich sił w nieco bardziej zaawansowanej fotografii. Mój aparat to Pentax K-50 ze standardowym czyli kitowym obiektywem.

  • Post category:Blog

Nauczyciel programu Lightroom?

Wraz z nabyciem lustrzanki, musiałem szybko nauczyć się edytować zdjęcia zapisane w formacie RAW. Jasne! Mógłbym to robić w Photoshopie, a jednak bardziej intuicyjny wydał mi się program przeznaczony tylko do tego czyli Lightroom.

Szybki rekonesans YouTuba doprowadził mnie do kursu Anthonego Morgantiego, który bardzo polecam.

  • Post category:Blog

Narcos

Historię Pabla Escobara znam przyzwoicie, sporo o niej czytałem i obejrzałem o nim dokument kilka lat temu. Życiorys miał na tyle barwny i ciekawy, że nie zdziwił mnie fakt wykorzystania go na potrzeby serialu. Czy udanie?

  • Post category:Blog

Mela Koteluk

Nie jestem melomanem. Odbiór muzyki mam dość przypadkowy. Wielu wykonawców odrzucam, gdy zbyt intensywnie lansuje ich radio. Czasem powody są bardziej płytkie: zła nazwa zespołu, zbyt stary/młody muzyk, brzydki teledysk albo słaby tekst. Nie lubię też kobiecych wokalów, z nielicznymi wyjątkami.

Czarnogóra w obiektywie

Oto zdjęcia Czarnogóry – uroczego, bałkańskiego kraju, który odwiedziłem w 2010 roku samochodem. To niewielkie, górzyste państwo nad Adriatykiem jest idealne dla każdego, kto lubi zarówno opalać się nad morzem, jak i przemierzać szczyty. Póki co jest nieco mniej rozwinięte niż Chorwacja, co z upływem lat na pewno będzie się zmieniać.