Mokry Beskid Śląski

Mokry Beskid Śląski

Drugiego dnia w Beskidzie Śląskim prognozy pogody w pełni się sprawdziły i tuż po naszym wyjściu ze schroniska zaczął padać deszcz. Nie były to mocne opady, ale długotrwałe. Na tyle przewlekłe, że odebrały nam radość z wędrówki. Szliśmy do przodu, bo nic innego nam nie pozostało. Dopiero, gdy zaczęliśmy zbliżać się do naszego celu – schroniska na Przysłopie pod Baranią Górą, chmury postanowiły odpuścić i deszcz ustał.

Przejście szybko wyparłem ze swojej pamięci, dlatego odpuszczę sobie jego opis. Wrzucam kilka zdjęć, których wspólnym mianownikiem jest „deszcz w Beskidzie Śląskim” i jednocześnie zapraszam do kolejnych, nieco ciekawszych wpisów o naszej letniej przygodzie w masywie.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz