Nasza droga

Mięguszowieckie szczyty

Ostatni raz spoglądam na jeziorka. Dolina Pięciu Stawów Polskich wygląda przepięknie. Błękitne tafle ani drgną w towarzystwie surowych wzniesień. Jedyne, co wibruje, to moje serce. Jakby było wdzięczne za widok, który wchłaniam.

Czytaj dalejNasza droga

Adrenalina

Piękna Dolina Pięciu Stawów Polskich

Parka, którą poznałem wczoraj w schronisku, odważnie wyszła na Zawrat. Ja dojadam śniadanie i nadal nie jestem zdecydowany: iść ich śladami czy tworzyć własne. Dwa dni temu turystka spadła pod przełączą 200 metrów i szczęśliwie skończyło się na stłuczeniach. Dziadek z pokoju odradza: „jeśli jest choć 1%, który mówi ci, że masz nie iść, to nie idź”. Ze mną gada dobre 10% niepewności. W SMSach wieje lekkim strachem i obawą, niepotrzebnie wspominałem wszystkim o łańcuchach. Nie idę, idę, nie idę, idę, nie idę…

Czytaj dalejAdrenalina

Do Tatr

Wokół Kasprowego Wierchu

Wstaję o 6 rano, jem szybko i byle co, najtańsza herbata zaparza się w ciepłej kranówce. Przeglądam fotki by rozbudzić zmysły i znów zadaję sobie pytanie: dlaczego zmarnowałem tyle czasu przed olśnieniem? Wychodzę i przenika mnie zimno. Przyspieszam, ręce kostnieją od pędu, ale reszta ciała wraca do normy. Plecak zrósł się ze mną w jedność, mógłby ważyć 50 kilogramów.

Czytaj dalejDo Tatr

Zasady

Starorobociańska Dolina

Zasady. Kto je ustalił i dla kogo? Mam ich przestrzegać czy łamać? A może naginać i zuchwale patrzeć, czy cokolwiek to zmieni. Czy odpłynąć kompletnie w myśl (a jakże!) zasady: pieprzyć zasady.

Czytaj dalejZasady

Spacer w chmurach

Urocza Jarząbcza Dolina

Wychodzę ze schroniska, a wciąż mam nad sobą sufit z mgieł i chmur. Rozglądam się za wróżkami, bo te jak zawsze robią to na dwoje: może z tego będzie deszcz, a może się rozjaśni. Dziś chętniej zapłaciłbym tej drugiej – nieuleczalny optymizm.

Czytaj dalejSpacer w chmurach