Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

Film Jurek Pawła Wysoczańskiego, seria Himalaiści Discovery World oraz kilka innych filmów pozwoliło mi dobrze poznać życie i dokonania Jurka Kukuczki. Brakowało mi w tym zestawieniu czegoś dokładniejszego, wchodzącego w detale. Nie miałem do tej pory szans dotrzeć do książek, w których palce maczał sam himalaista. Udało mi się za to dorwać całkiem świeży egzemplarz autorstwa Kortki i Pietraszewskiego.

Porządek prawie chronologiczny

Biografię rozpoczyna rozdział, który normalnie trafia na koniec książki. Wyprawa na Lhotse, jej południową ścianę, podczas której zginął Kukuczka jest początkiem opowieści o najsłynniejszym polskim himalaiście.

Po tak niebagatelnym otwarciu autorzy przeszli do porządku chronologicznego, którego trzymali się do końca książki. Ukazali dzieciństwo i młodość Kukuczki, pierwsze wspinaczki w Tatrach i za granicą, małżeństwo z Cecylią, w końcu etap wypraw w Himalaje i Karakorum.

Z krwi i kości

Kortko i Pietraszewski nie postawili Kukuczce pomnika. Opisali go możliwie realnego, z wadami i zaletami, wśród dobrych kolegów i krytyków. Nie dali gotowej odpowiedzi, jaką osobą był polski himalaista, przekazali jedynie materiał do interpretacji.

Pozostawiony z tą robotą, mogłem modyfikować swoje dotychczasowe wyobrażenie o zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum.

Duch czasu

Historia Kukuczki miałaby się nijak, gdyby autorzy nie próbowali oddać atmosfery tamtych czasów. PRL, w tym stan wojenny, brak towaru na półkach, marazm wśród Polaków, niskie zarobki – wszystko to przewija się w książce i stanowi szary kontrast dla dalekich górskich wypraw. Jest przede wszystkim pretekstem do przytoczenia anegdot i kilku nieprawdopodobnych historii. W książce pojawia się nawet rozdział poświęcony Służbie Bezpieczeństwa inwigilującej środowisko alpinistyczne.

Biografia do oglądania

Książką byłaby o wiele mniej wartościowa, gdyby nie zawierała zdjęć. Na szczęście fotografii w książce jest całe mnóstwo, z których unikatowych jest co najmniej kilkanaście. Dominują oczywiście kadry z wypraw, ale nie zabrakło tych prywatnych, pokazujących najbliższych Kukuczki. Wszystkie ilustracje są opisane, dzięki czemu pytania „kto?” i „gdzie?” nie były mi potrzebne.

Bogactwo źródeł, powtórzenie treści

Kortko i Pietraszewski starali się napisać biografię kompletną. Źródeł w książce jest sporo, wypowiedzi i opinii innych osób niemało, notatek samego Kukuczki zadziwiająco dużo. Trudno mi wskazać wyprawę, która opisana była niedostatecznie. Wszystko wydaje się zszyte na miarę.

Wrażenie, że książka niewiele nowego wnosi do tego, co już widziałem, co jakiś czas było demolowane przez niuanse i szczegóły, których w filmach mógłbym szukać na próżno. Oceniam, że biografia dla obytych w temacie jest pozycją uzupełniającą, ale dla osób, które o Kukuczce niewiele wiedzą słuszną bazą informacji.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz