Artur Hajzer. Droga słonia

Artur Hajzer. Droga słonia

Nie, to nie jest książka o Hajzerach z telewizji, reklamujących proszki do prania i sieć komórkową. Gdyby zresztą taka istniała/Jeśli nawet taka istnieje (nieprawdziwe zdanie skreśl), nigdy bym jej nie przeczytał, bo znany duet ojciec-syn mam głęboko w dupie. Biografia pióra Bartka Dobrocha tyczy się – jakżeby inaczej – świetnego alpinisty.

Biografia kompletna

Zacznę trochę inaczej. Nie o bohaterze książki, ale o robocie, jaką wykonał biograf, który stworzył przytłaczająco świetną pozycję w swoim gatunku. To nie tylko kwestia objętości (nieskromne 500 stron), ale przede wszystkim zawartości. Artur Hajzer. Droga słonia jest dla mnie pozycją kompletną. Mnóstwo rozmówców, przypisów, szeroka bibliografia, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Bartek Dobroch niewiarygodnie poświęcił się swemu dziełu. I można to wyczuć na każdej stronie książki.

Co jeszcze lepsze. Biografia himalaisty nie jest laurką. Wspomniana przeze mnie mnogość wypowiedzi rozlicznych osób pokazuje go w różnym świetle, by ocenę ostatecznie zostawić czytelnikowi.

Artur Hajzer (ps. Słoń)

Dla kogoś, kto nie interesuje się alpinizmem, Słoń – jak był nazywany przez kolegów Artur Hajzer – może być osobą nieznaną. Tylko i aż 6 ośmiotysięczników osiągniętych przez niego nie stawia go bowiem w równym szeregu z Kukuczką i Wielickim. Ale nie liczba wejść na góry najwyższe jest najważniejsza.

Bohater biografii w alpinizmie osiągnął coś więcej. Powołał do życia Polski Himalaizm Zimowy, który miał kontynuować ideę z poprzedniego wieku narodowego zdobycia szczytów z tzw. Korony Himalajów i Karakorum zimą. Dzięki temu programowi Polacy jako pierwsi weszli zimą na Gaszerbrum I (2012 rok) i Broad Peak (2013), a za rok będą kolejny raz próbować wspiąć się na K2.

Człowiek gór z Alpinusa

Jaką osobę rysuje Bartek Dobroch w napisanej biografii? Dziecka z rozbitej rodziny, co na długo nie pozostanie bez wpływu na relacje z bliskimi. Solidnego wspinacza, mimo niesprzyjających warunków fizycznych. Świetnego ucznia Kukuczki. Rzutkiego współzałożyciela i prezesa firmy, która wypromowała znaną swego czasu markę Alpinus. Troskliwego mentora Martyny Wojciechowskiej. Pomysłodawcę i organizatora programu Polski Himalaizm Zimowy, który tak bardzo zwrócił uwagę mediów, a zatem i naszą na ten piękny, ale niebezpieczny sport. Kontrowersyjnego i upartego przedstawiciela środowiska wspinaczy.

Więcej nie będę już ujawniał. Jeśli kogoś interesują polskie sukcesy w himalaizmie, powinien po biografię Artur Hajzer. Droga słonia sięgnąć. Jakby nie patrzeć bohater tej książki, o czym nie wspomniałem jeszcze, jest swoistym pomostem między tym, co udało się w górach najwyższych zrobić w poprzednim wieku, a tym co osiągnęli Polacy całkiem niedawno. To niezwykle ciekawa, pełna treści historia człowieka z wielką wizją.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz