Wokół Magury

Wokół Magury

Magura była kolejnym naszym celem w Beskidzie Śląskim. Wznosi się na wysokość podobną do Klimczoka, ma 1109 m n.p.m. Pozbawiona kopuły jest nieco mniej charakterystyczna od swojego sąsiada.

Spowici MgłĄ

By na nią wejść od strony Szyndzielni, wystarczyło nam trzymać się czerwonego szlaku. W ten sposób szybko minęliśmy Schronisko PTTK na Klimczoku i osiągnęliśmy wierzchołek. Niestety był on spowity chmurami (a może mgłą?) i praktycznie cały czas czuliśmy, jakbyśmy płynęli w mleku – wszędzie biało.

Mając sporo czasu wędrowaliśmy dalej i zeszliśmy na Polanę Lanckorona, na której stoi piękny drewniany ołtarz. Osiągając pobliskie skrzyżowanie szlaków, zwróciliśmy nasze kroki na niebieski szlak wijący się pod Magurą.

Schronisko na Klimczoku

Lekka, niespieszna wspinaczka ponownie zaprowadziła nas do schroniska na Klimczoku. Odpoczywając tam, przeanalizowaliśmy cennik i zgodnie z Emilią stwierdziliśmy, że schronisko na Szyndzielni ma nieco tańsze (średnio o 2 zł) menu w bufecie i dwukrotnie niższe opłaty za nocleg.

Ten dzień był spokojny. Bogaci w czas i siły weszliśmy kolejny raz na Klimczok, z którego udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz