Wielka Sowa

Wielka Sowa

Na najwyższy szczyt Gór Sowich weszliśmy z Emilią w tym roku 2 razy: we wrześniu i listopadzie. W obu przypadkach dopisała nam pogoda. Za pierwszym razem szliśmy czerwonym szlakiem od Rzeczki, za drugim razem niebieskim od Przełęczy Walimskiej. Obie trasy są bardzo przyjemne, łatwe i idealnie nadają się na rodzinne wycieczki w góry.

Szlak Od Rzeczki

Czerwony szlak prowadzi obok dwóch schronisk: niżej położonego „Orła” i wyżej usytuowanej „Sowy”. Już na początku trasa raczy nas ładnymi widokami. Jednak bardziej rozległe krajobrazy rozpościerają się wyżej – z punktu widokowego przy schronisku „Sowa”. Wiodący dalej przez las szlak jest łatwy i przyjemny, a dotarcie na szczyt nie nastręcza problemów. Na wysokości 1015 m n.p.m. turystów wita mała polana z charakterystyczną wieżą widokową, sporą rzeźbą sowy i ławkami. Na wieżę można wejść za drobną opłatą – za pierwszym razem zrezygnowaliśmy z tej atrakcji, bo jeszcze tego samego dnia weszliśmy na podobny obiekt na nieco niższej Kalenicy (964 m n.p.m.).

Wielka Sowa od Przełęczy Walimskiej

Na nasze drugie spotkanie z Wielką Sową wędrowaliśmy szlakiem. Początkowo prowadzi nas przez las. Na szczęście po kilkunastu minutach wychodzimy ponad drzewa. Na odkrytym terenie możemy podziwiać pierwsze panoramy. Równie ładne widoki rozpościerają się z wyżej położonego Rozdroża między Sowami. Jest to płaski fragment trasy, z którego bardzo dobrze już widać wieżę widokową na Wielkiej Sowie. Na dotarcie do niej wystarcza kolejne 10 minut. Za drugim razem skorzystaliśmy z wieży widokowej i potwierdzamy, że warto. Przy dobrej pogodzie widoki są fenomenalne!

Nie może się obyć bez zdjęć Gór Sowich.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz