Ścieżka nad Reglami

Ścieżka nad Reglami

Ostatniego dnia w Tatrach zmęczeni wędrówką wokół Kondratowej Doliny wrzuciliśmy na luz. Postanowiliśmy przespacerować się spokojnym i bezpiecznym fragmentem Ścieżki nad Reglami, między Dolinami Kościeliską i Strążyską. Wisienką na torcie miało być wejście na Sarnią Skałę, ale nasilający się deszcz ostatecznie zniechęcił nas do tego.

Do Miętusiego Przysłopu

W Kirach pojawiliśmy się rano i gdy tylko minęliśmy budkę TPNu zaczął kropić deszcz. Turystów na Cudakowej Polanie było sporo, ale po wejściu na czarny szlak, gdzieś oni zniknęli, przepadli. Spacerowaliśmy spokojnie, nie spiesząc się i wyczekując Miętusiego Przysłopu.

Po dotarciu, z szerokiej przełęczy mieliśmy bardzo dobry widok na Czerwone Wierchy, Kominiarski Wierch i znajdującą się blisko Zawiesistą Turnię. Widząc takie otoczenie i chcąc się nim nacieszyć, chętnie przystanęliśmy i rozsiedliśmy się na ławce.

Z Doliny Małej Łąki na Polanę Strążyską

Choć wszystko tego ostatniego dnia w Tatrach robiliśmy powoli i leniwie, to do Doliny Małej Łąki przedostaliśmy się rychło. Urokliwie prezentowała się Wielka Polana, którą oglądaliśmy ze skrzyżowania szlaków. Wiosenna zieleń traw, mokre ścieżki i górujące nad wszystkimi zaśnieżone częściowo szczyty tworzyły bardzo adekwatną ilustrację zmiany pór roku.

Za doliną, ślimaczym tempem weszliśmy na Przełęcz w Grzybowcu, gdzie kilku turystom tłumaczyliśmy, że przez zimę aż do 15 maja odchodzący stąd szlak na Giewont jest zamknięty. Zdezorientowani chyba nam nie uwierzyli – trudno! Wzruszyliśmy ramionami i zeszliśmy bardzo niewygodną ścieżką do Polany Strążyskiej pełnej turystów.

Momentalnie zatęskniliśmy za spokojem Ścieżki nad Reglami, dlatego nie zastanawiając się zeszliśmy w dół doliną, by następnie Drogą pod Reglami dostać się do Zakopanego.

Wpisy o podobnej tematyce

Dodaj komentarz