Na Okole solo

Po naszym wejściu na Ostrzycę Proboszczowską, jeszcze tego samego dnia, ale już wieczorem, już bez żony i synka wyruszyłem na inne wzniesienie Pogórza Kaczawskiego – Okole. Podjechałem autem na Przełęcz pod Świerkami i ruszyłem przed siebie.

Kaczawski las

Od celu dzieliło mnie niewiele, dlatego nie spieszyłem się. Nie miałem mnóstwa czasu, ale wystarczająco, by pomyśleć o swoich sprawach.

Sceneria sprzyjała wędrówce. Leśny dukt był bruzdą lasowi, którego runo tonęło w wysokiej złocistej trawie. Chylące się ku zachodowi słońce przemycało przez pełne listowia korony drzew blask i ciepło.

Po dotarciu na szczyt ucieszyłem się z istniejącej tu platformy widokowej. Akurat trafiłem na fotograficzną złotą godzinę przez co pejzaż był widowiskowy. Słońce rozlewało jasność na okolicy, próbując zepchnąć do defensywy zacienione przez chmury pasy ziemi. Dla własnej frajdy, wdrapałem się jeszcze na kamienny ząb, by być na samym topie Okola.

Z górki zszedłem z drugiej jej strony i nieśpiesznie wracałem do parkingu, do swoich, czekających na mnie w agroturystyce.

Dodaj komentarz