Bacówka pod Bereśnikiem

Bacówka pod Bereśnikiem

Do bacówki najłatwiej dostać się żółtym szlakiem ze Szczawnicy. Droga nie powinna sprawić trudności, jeśli nie ma roztopów czy śniegu. Mi przyszło walczyć z błotem, ale w niecałą godzinę doszedłem do celu.

Między Beskidem Sądeckim a Pieninami

Wybrałem bacówkę na nocleg, bo umożliwia wyjście w Beskid Sądecki i Pieniny. Zupełnie niepotrzebnie obawiałem się bliskości Szczawnicy – duży kurort mógł oznaczać duży ruch w obiekcie i brak górskiego klimatu. Pod Bereśnikiem tłumów nie było, a schroniskową atmosferę wyczułem od samego progu. Drewniany budynek, koty, zapach jedzenia, dobra muzyka, sympatyczni gospodarze, góry za oknami – czego chcieć więcej?

W schronisku zatrzymałem się na 3 noce, z czego w 2 byłem jedynym gościem bacówki. Nie wpłynęło to w żaden sposób na obniżenie komfortu, ciepła woda płynęła w sanitariatach, a obiekt był ogrzewany. Samemu musiałem zabić jakoś czas. Na szczęście w bacówce jest sporo czasopism o tematyce górskiej i dostęp do internetu przez wifi.

Smaki pod Bereśnikiem

Na koniec pochwalę jedzenie w bacówce. Kuchnia robiona na miejscu, mogę powiedzieć „domowa”, jest tania i bardzo smaczna. Menu może nie jest bogate, ale wolę kilka pewnych pozycji do wyboru niż mnóstwo przeciętnych. Z chęcią zamawiałem kolejne dania i właściwie wszystko zjadałem z zadowoleniem.

Więcej o bacówce pod Bereśnikiem dowiecie się na stronie obiektu.

Wpisy o podobnej tematyce

2 komentarze do wpisu „Bacówka pod Bereśnikiem”

Pozostaw odpowiedź Szczawnica Anuluj pisanie odpowiedzi