Racocki koń

Racocki koń

Racot to konie. To pierwsze i najlepsze skojarzenie. Konie, które ochoczo witają wszystkich jadących od strony Kościana. Można się przy nich zatrzymać, pogłaskać po łbach lub nakarmić jabłkiem czy też cukrem. Są pięknymi zwierzętami, których masy i siły nieco się obawiam, dlatego zdecydowanie wolę je podpatrywać niż dosiadać. Ale znam wielu, którzy doskonale sobie radzą w siodle. To zasługa z kolei racockich szkółek jeździeckich. Bo tu, w Racocie wszystko kręci się wokół koni.

Drzewo na świeżym ściernisku

Drzewo na świezym ściernisku

Długi czas marzyłem o lustrzance. Dzięki prezentowi, jaki sprawiła mi żona, mogę od niedawna próbować swoich sił w nieco bardziej zaawansowanej fotografii. Mój aparat to Pentax K-50 ze standardowym czyli kitowym obiektywem.

Czytaj dalejDrzewo na świeżym ściernisku