Przeczytane książki, które chcę polecić lub nie. Cytaty z lektury, które dały mi do myślenia. Tematyka przeróżna, autorzy dobrze znani lub nieistotni.

Los utracony i Fiasko

Imre Kertesz – noblista. Tyle wiedziałem o węgierskim pisarzu przed sięgnięciem po jego książki. Ta jedyna informacja skłoniła mnie do wypożyczenia bibliotecznego egzemplarza Losu utraconego.

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

Film Jurek Pawła Wysoczańskiego, seria Himalaiści Discovery World oraz kilka innych filmów pozwoliło mi dobrze poznać życie i dokonania Jurka Kukuczki. Brakowało mi w tym zestawieniu czegoś dokładniejszego, wchodzącego w detale. Nie miałem do tej pory szans dotrzeć do książek, w których palce maczał sam himalaista. Udało mi się za to dorwać całkiem świeży egzemplarz autorstwa Kortki i Pietraszewskiego.

Maluchem przez Afrykę

2 lata temu uczestniczyłem w spotkaniu z Arkadym Pawłem Fiedlerem, który opowiadał o swojej podróży maluchem przez Afrykę. O kolejnej wyprawie Puszczykowianina, tym razem przez Azję, słuchałem całkiem niedawno. Nowe przygody podróżnika wyparły stare, których i tak pamiętałem już niewiele. Dlatego ucieszyłem się, gdy znalazłem w bibliotece dziennik podróży z tej pierwszej, afrykańskiej podróży.

Krzysztof Wielicki. Mój wybór. Tom II

Druga część wywiadu-rzeki Krzysztof Wielicki. Mój wybór formą i jakością jest tak podobna do swojej poprzedniczki, że nie widzę sensu w poświęcaniu jej większej ilości miejsca. Powtarza sobą wszystkie zalety i wady pierwszej części.

Tom II obejmuje życie i karierę Wielickiego w latach 1990-2013. W tym okresie polski wspinacz zdobył brakujące szczyty do Korony Himalajów i Karakorum, by przejść do roli kierownika wypraw wysokogórskich. Ostatnim akcentem wywiadu jest historyczne pierwsze zimowe wejście na Broad Peak, okupione śmiercią dwóch świetnych polskich wspinaczy: Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego.

Trębacz z Tembisy

Przy pierwszej lekturze Wojciecha Jagielskiego postanowiłem, że sięgnę po jego inną książkę. Przypadkowy wybór sprawił, że przeczytałem opowieść z happy endem o życiu Nelsona Mandeli i losach Republiki Południowej Afryki.

Ucieczka z Auschwitz

Byłem przekonany, że w tej książce przeczytam przede wszystkim o ucieczce z nazistowskiego obozu. Pomyliłem się. Stanowi ona tylko niewielki fragment wspomnień Andrieja Pogożewa. I muszę przyznać, jestem przez to nieco rozdarty. Z jednej strony doceniam, że autor szczegółowo pokazał życie radzieckich jeńców KL Auschwitz. Z drugiej strony byłem zawiedziony, bo okoliczności wydostania się na wolność zajęły zaledwie 30 stron.

Niedoczytane

Nie mam wyrzutów, gdy czytanie książki zaniechuję po kilkudziesięciu stronach. Szkoda mi zwyczajnie czasu na nieinteresującą lub złą lekturę. Kiedyś byłem ambitniejszy, potrafiłem dotrwać do końca. Dziś takie pozycje odkładam i już nie daję im drugiej szansy, trafiają na półkę „nieukończone książki”.

Żalu do siebie o to się wyzbyłem, zastępując to złością na autora. I tak to już z reguły jest, że gniewam się za nudę, za pretensjonalny i niewiarygodny styl, za sztuczne udziwnienia języka, za niewiarygodność i nieautentyczność. A najbardziej rozsierdza mnie to, że mogłem wypożyczyć z biblioteki coś znacznie lepszego.

Krzysztof Wielicki. Mój wybór. Tom I

Krzysztof Wielicki to himalaista, którego przedstawiać nie trzeba. Dość powiedzieć, że on i Leszek Cichy jako pierwsi weszli zimą na najwyższy szczyt świata. Wywiad-rzeka Piotra Drożdża stanowi próbę résumé życia i kariery polskiego wspinacza.

Wizyta w bibliotece

Dawno nie czytałem książek. Niemal rok bez dobrej literatury to dla mnie zbyt wiele, zbyt długo. Zatęskniłem za przerzucaniem kolejnych stron, pochłanianiem makulatury najlepszego sortu.

Wczoraj w końcu udałem się do biblioteki i wypożyczyłem kilka książek. Na pierwszą z nich rzuciłem się zaraz po przyjściu do domu – Nagi sad Wiesława Myśliwskiego. Jak ten człowiek potrafi opowiadać, opisywać najpiękniejszą polszczyzną sprawy zwyczajne i codzienne, lekko płynąć ze swoimi zmyślonymi historiami, by porwać człowieka z życia na długie minuty i godziny. Myśliwski to moje ubezpieczenie od rozczarowania. A takiego gwaranta potrzebowałem przy tym swoim powrocie do czytania.