Do Tatr

Wokół Kasprowego Wierchu

Wstaję o 6 rano, jem szybko i byle co, najtańsza herbata zaparza się w ciepłej kranówce. Przeglądam fotki by rozbudzić zmysły i znów zadaję sobie pytanie: dlaczego zmarnowałem tyle czasu przed olśnieniem? Wychodzę i przenika mnie zimno. Przyspieszam, ręce kostnieją od pędu, ale reszta ciała wraca do normy. Plecak zrósł się ze mną w jedność, mógłby ważyć 50 kilogramów.

Czytaj dalejDo Tatr

Zasady

Starorobociańska Dolina

Zasady. Kto je ustalił i dla kogo? Mam ich przestrzegać czy łamać? A może naginać i zuchwale patrzeć, czy cokolwiek to zmieni. Czy odpłynąć kompletnie w myśl (a jakże!) zasady: pieprzyć zasady.

Czytaj dalejZasady

Spacer w chmurach

Urocza Jarząbcza Dolina

Wychodzę ze schroniska, a wciąż mam nad sobą sufit z mgieł i chmur. Rozglądam się za wróżkami, bo te jak zawsze robią to na dwoje: może z tego będzie deszcz, a może się rozjaśni. Dziś chętniej zapłaciłbym tej drugiej – nieuleczalny optymizm.

Czytaj dalejSpacer w chmurach

Romantyzm 2.0: o Tatrach

Pasące się owce w dolinie

Ta historia wygląda tak. Widzimy się zbyt często; mijamy; bywa, że rozmawiamy. Wszyscy mówią, że jesteś urocza – to prawda, nie przeczę. Dni płyną, nie wracają, między nami po staremu ciągle nic. W końcu przychodzi ta noc – noc naszego pierwszego tańca. Stajesz przede mną, najpiękniejsza ze wszystkich. Pierwsze kroki, naturalne uśmiechy, trochę szczerości i nagle trach! Olśnienie i blask!

Czytaj dalejRomantyzm 2.0: o Tatrach