Pustkowie

Pustkowie

Jest marzec, a czuję, że lepszego serialu niż Pustkowie w tym roku nie obejrzę. 8 odcinków pochłonąłem w 2 dni bez poczucia marnowania czasu, co dla mnie dowodzi wartości czeskiej produkcji.

Mała społeczność

Akcja serialu rozgrywa się na czeskim, przeoranym przez kopalniane maszyny pograniczu. Mieszkańcy miejscowości Pustina borykają się z różnymi problemami: starzy obawiają się ekspansji prywatnej firmy wydobywczej, a młodzi z braku rozrywek bawią się w melinach i ćpają. Niewielka społeczność nie ma przed sobą tajemnic, każdy zna każdego. Miejscowi nie są monolitem, podzieleni, różnią się mocno, mają oddzielne dążenia. Nawet zaginięcie córki starościny miasteczka nie jedna ich, lecz konfliktuje.

Estetyka brudu

Serial ma niesamowite zdjęcia, które w jednym momencie przytłaczają i zachwycają, odpychają i fascynują, ale przede wszystkim są przekonujące, realistyczne i tworzą niesamowity klimat.

Gdybym miał wyobrazić sobie zapadłą dziurę w okolicy kopalni, to miałbym mocno zbieżne obrazy z Pustiną. Błoto, brud, szarzyzna, brak kolorów wylewają się z każdego kadru. Odrapanym, zapuszczonym domom daleko od przytulności. Przeogromne kopalniane przestrzenie robią wrażenie i jednocześnie odpychają industrializmem. W tym serialu dosłownie nic nie jest czyste, ładne czy barwne. Wiecznie szare niebo nie ma szans na błękit; brzydcy i niechlujni ludzie noszą stare łachmany; relacje między ludźmi są częstokroć zwierzęce.

Serial kryminalny pełną gębą

Fabuła toczy się wokół wspomnianego zaginięcia 14-letniej dziewczyny. Rozwija się powoli i dopiero z 5 odcinkiem nabiera tempa. Trudno odgadnąć sprawców zniknięcia, a kolejne zdarzenia podpowiadają kilka możliwości. Do finału trudno jednoznacznie wskazać winowajcę i jego motywy.

Dla mnie zagadka została rozpisana w scenariuszu świetnie, bez banalnych lub nierealistycznych rozwiązań i niewyjaśnionych wątków. Dzięki temu Pustkowie to najlepszy serial kryminalny, jaki obejrzałem od czasów 1. sezonu True detective. Kapitalny scenariusz, wyborna gra aktorska, genialne zdjęcia, dobra muzyka, gęsta atmosfera – niczego mi w czeskiej produkcji nie brakuje, przez co gorąco ją polecam.

fot. HBO

Dodaj komentarz