Rzeźnia numer pięć

Zmagam się od lat, by raz po raz przeczytać książkę z różnych powodów dla literatury ważną, którą po prostu wypada znać (i rozumieć). Wstyd mi w tym miejscu przyznać, jak wiele pozycji przede mną. Rzeźnia numer pięć Kurta Vonneguta tę listę uszczupliła.

Czytaj dalejRzeźnia numer pięć

Litry mnie

Oddawanie krwi w liczbach: 7 donacji w przeciągu 12 lat. Gdyby polska służba zdrowia miała opierać się na moim krwiodawstwie pojęcie przyrostu naturalnego byłoby niepoprawne politycznie i wykreślonoby je ze słowników.

Piszę to, by zmotywować się do oddawania krwi częściej. Po nic więcej.

Kurtyka. Sztuka wolności

Wygłodniały literatury i gór z dużymi nadziejami sięgnąłem po biografię Kurtyka. Sztuka wolności Bernadette McDonald. Obawiałem się co prawda, znając nieco osobę himalaisty, że może być to pozycja w dużej mierze przegadana i przeintelektualizowana. Na szczęście wszystko w niej jest świetnie wyważone

Czytaj dalejKurtyka. Sztuka wolności