Zdjęcia Zadaru i północnej Dalmacji

Kolejnym śródziemnomorskim państwem, do którego udało nam się dotrzeć jest Chorwacja. Przede wszystkim chcieliśmy odpocząć, wykąpać się w morzu i opalić, dlatego zrezygnowaliśmy z krajoznawczej objazdówki autem.

Park Narodowy Jezior Plitwickich w obiektywie

Nie lubimy długo leżeć na plaży, dlatego 1 dzień naszego urlopu w Chorwacji przeznaczyliśmy na wizytę w Parku Narodowym Jezior Plitwickich. Od początku byliśmy oczarowani tym miejscem: florą, fauną, turkusem wody, wodospadami i ciągłym szumem płynącej wody. Byłoby wręcz idealnie, gdyby nie tłum turystów chaotycznie wędrujący drewnianymi pomostami i ścieżkami.

Wiosenne Tatry w obiektywie

Tatry to najpiękniejsze polskie góry. Nie mam żadnych wątpliwości po ostatnim wypadzie. Jest w nich jakaś niezaprzeczalna magia, nie da się wobec nich przejść obojętnie. Nawet, gdy z nieba leje deszcz, a szlak prowadzi gęstym lasem i tak dają mnóstwo satysfakcji.

Zapraszam do obejrzenia Tatr w zbiorczej galerii ze wszystkich wędrówek tej wiosny.

Ścieżka nad Reglami

Ostatniego dnia w Tatrach zmęczeni wędrówką wokół Kondratowej Doliny wrzuciliśmy na luz. Postanowiliśmy przespacerować się spokojnym i bezpiecznym fragmentem Ścieżki nad Reglami, między Dolinami Kościeliską i Strążyską. Wisienką na torcie miało być wejście na Sarnią Skałę, ale nasilający się deszcz ostatecznie zniechęcił nas do tego.

Dwie przełęcze, dwie góry

Na przedostatni dzień w Tatrach wybraliśmy sobie za cel Kondratową Halę. Założyliśmy, że po dotarciu na miejsce zastanowimy się, gdzie skierujemy się dalej. A chcieliśmy wejść wyżej, bo wreszcie doczekaliśmy się bezchmurnej i słonecznej pogody. To oznaczało, że czeka nas wiele pięknych górskich panoram.

Kasprowy Wierch klasycznie

Zimą na Kasprowy Wierch weszliśmy kilka lat temu. Była to wycieczka pełna brawury i nieodpowiedzialności. Wiodła nas w górę głupia lekkomyślność: nie zważaliśmy na zagrożenia lawinowe, na pogodę, po prostu napieraliśmy na szczyt. Na szczęście dorośliśmy, a nasza świadomość górska znacznie wzrosła. Chcieliśmy na wierzchołek wejść jeszcze raz, po bożemu, a także zejść z niego, a nie zjechać kolejką jak poprzednio.